Wyjątkowe kobiety – Marta

Wyjątkowe kobiety – Marta
15 lutego 2017 H&H
Przez Bez kategorii

Skąd wziął się pomysł na „Jedną kreskę”? Wiem, że projektujesz, szyjesz, malujesz. Czy to jedna  z Twoich pasji, czy też ostatnio zdominowała pozostałe?

Jak w większości przypadków moim osobistym motorem napędowym jest mój mąż 🙂 To zwykle on wyskakuje z pomysłem, żebym coś narysowała czy zrobiła.

Co do “jednej kreski” – jednego dnia zobaczyliśmy świetne prace zrobione właśnie tą metodą i Łukasz stwierdził: “Chcę, żebyś w taki sposób narysowała mój portret!” No i się zaczęło 😉 Ja staram się w żaden sposób nie ograniczać, więc robię to, na co w danej chwili mam pomysł. Tak więc jednego dnia jest to jakiś nowy obraz, drugiego sukienka, trzeciego kolorowanka dla mojego syna. Nie lubię monotonii i staram się nie robić niczego na siłę, bo wtedy po prostu nie wychodzi… 😉

22

Jak wyglądały Twoje „początki”, z czym musiałaś się zmierzyć zaczynając swoją twórczość?

Oj, początki… Teraz uśmiecham się na myśl o moich zmaganiach sprzed kilku lat. Ale wtedy nie bardzo było mi do śmiechu. Zaczęło się od szkoły projektowania ubioru. Było cholernie ciężko. Praca, małe dziecko, szkoła. Do dziś zastanawiam się, jakim cudem dałam radę. Oczywiście z pomocą przyszedł mi mąż i dla niego też był to bardzo trudny czas. Ja nie bardzo potrafiłam rysować, projektować czy malować. Ale zawsze to lubiłam. I zamarzyłam sobie, że się nauczę.

Gdy dziś patrzę na swoje pierwsze rysunki to dostaję ataku śmiechu, takie brzydactwa. Ale z czasem było coraz lepiej. Z czasem i milionem kolejnych prób.

40 7

Jak wygląda Twój dzień? Jak powstają Twoje prace? Co Cię inspiruje?

Moje codzienne obowiązki były ostatnio mało inspirujące. Sprzątanie, pranie, gotowanie. Brak czasu. Wszyscy to znamy. A do tego ta pogoda za oknem…

Nic tylko siedzieć pod kocem z kubkiem kakao 🙂 Ale gdy tylko znajdę chwilę wolnego czasu, a do tego wena dopisze to siadam nad kartką papieru (albo przed maszyną do szycia) i zaczynam tworzyć. A inspiruje mnie tak naprawdę wszystko. Przeglądam masę zdjęć w internecie, od architektury po słodkie zwierzaki 🙂 Spoglądam za okno. Pomysł sam wpada do głowy. Zwykle jest to spontan. Wyjdzie albo nie 😉

 38 29 4

Jak łączysz/godzisz życie rodzinne z pracą?

Zwykle pracuję wieczorami, gdy dziecko już śpi. Z małym dzieckiem tak to już jest, że zwykle jest mistrzem w rozpraszaniu. Niewiele jestem w stanie zrobić w ciągu dnia. Chyba że tworzymy razem. On swoje, a ja swoje 🙂 Lub gdy jest w szkole. Z mężem za to zupełnie przeciwnie, bo on też pracuje nad swoimi rzeczami i często zdarza się, że siedzimy w jednym pokoju, każdy nad swoim projektem i milczymy. A potem jest czas na konstruktywną krytykę. To naprawdę fajne i motywujące.

14686426_10210515984036784_289448076_n32 25

Co powiedziałabyś dziewczynom, kobietom, które wahają się nad szeroko pojętą zmianą w swoim życiu?

Idź za głosem serca. Wiem, że to oklepane hasło, ale w życiu trzeba robić to, co sprawia nam radość. Nie wiadomo ile czasu nam jeszcze zostało.

Trzeba ryzykować. Nie chcę mieć w przyszłości żalu do siebie, że nie spróbowałam, bo bałam się, że mi nie wyjdzie. A tak, czuję się spełniona. Ale nie oznacza to, że zawsze jest lekko, łatwo i przyjemnie.

24

Czego nauczyły Cie ostatnie dwa lata? O jakie doświadczenia, umiejętności jesteś bogatsza?

Przede wszystkim potrafię się cieszyć małymi rzeczami. Każdy powód jest dobry. Coraz lepiej radzę sobie ze stresem. Jak to nazywamy z mężem – odnajduję wewnętrzny zen 🙂 Nie warto tracić zdrowia przez błahostki. No i uparcie dążę do celu. A mam i duże, i małe marzenia. Na razie cieszę się z każdego kroku, który zbliża mnie do ich spełnienia.

28

Co oznacza dla Ciebie hasło „kosmetyk naturalny”?

“Kosmetyk naturalny” to coś, co “żyje” w harmonii ze mną i z moich ciałem. To coś, co pochodzi od natury i wraca do niej nie niszcząc jej.

Moim zdaniem w dzisiejszych czasach to luksus, biorąc pod uwagę ilość chemii w większości dostępnych na rynku kosmetyków.

 5

Z czym kojarzą Ci się mydła Herbs&Hydro PURE?

Przede wszystkim ze świeżością. I z piosenką Fasolek z dzieciństwa 🙂 I mimo tego, że może pachnie specyficznie, to w domu wszyscy używamy mydła dziegciowego. Czujemy się po nim czyści jak nigdy dotąd! A mówimy na nie “oponkowe”. Dlaczego? Spróbujcie i sami się przekonajcie 😉

Martę spotkacie tutaj 🙂

34

0 komentarzy

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*